Szklarska Poręba - Rowerowy sprint.
Lubię wyjazdy rowerowe. Ostatnio byłem w Szklarskiej Porębie. Jest tam wiele podjazdów które hartują człowieka. Nigdy wcześniej jeszcze nie byłem w górach rowerem. Do Szklarskiej Poręby wjechałem od Piechowic drogą wzdłuż Kamiennej. Podjazd był dla mnie bardzo męczący, ale to był pikuś w porównaniu do tego co zobaczyłem gdy wyjeżdżałem w kierunku Świeradowa Zdroju. Gdy miąłem tablicę
Szklarska Poręba znalazłem się na Zakręcie Śmierci o którym wcześniej słyszałem, że będzie tu piękna panorama na Karkonosze. W dole była częściowo widoczna również Szklarska Poręba. Dalsza droga była po bardzo płaskim odcinku, mimo, że wysoko w górach. Dopiero po przejechaniu Rozdroża Izerskiego był długi zjazd do Świeradowa Zdroju. Zmęczony pojechałem do Pijalni. Nie, nie piwa nie piłem tylko doskonałą wodę mineralną w najdłuższej hali spacerowej w Polsce. Dalsza podróż prowadziła do Czech, a tam odwiedzałem Obri Sud.

Inne z tej kategorii: