konferencje - konferencje
Pierwszy raz pojechałam do Niechorza. I to nie na wczasy a na konferencje. Pomimo tego czułam się prawie tak jak na wakacjach. Na konferencjach spędzałam po kilka godzin dziennie. Po nich natomiast organizatorzy zapełniali nam czas do wieczora. Dlatego
konferencje budziły zainteresowanie ale wycieczki po nich jeszcze większe. Pierwszego dnia mieliśmy spacer po Niechorzu. Weszliśmy na Latarnię Morską a z niej podziwialiśmy widoki okolic i morza, następnie zwiedziliśmy Muzeum Rybołówstwa Morskiego i obejrzeliśmy bazę rybacką akurat wtedy gdy rybacy wracali z połowów. Następnego dnia po konferencji pojechaliśmy do Kamienia Pomorskiego i zwiedziliśmy to zabytkowe miasto. Zajechaliśmy tez do Trzebiatowa zobaczyć Starówkę. Ostatniego dnia pobytu mieliśmy labę i wszyscy korzystali ze słońca na plaży i kąpieli w morzu. To mnie nastroiło do tego żeby zostać dłużej w Niechorzu i zrobić sobie małe wakacje.

Inne z tej kategorii: